Home > rozrywka, Społeczeństwo > W muzeum

W muzeum

May 10th, 2011

Wszystkie cztery ściany największego pomieszczenia Muzeum Malarstwa zdobiły nieregularnie rozwieszone arcydzieła. Tak przynajmniej można było sądzić po wyjątkowych środkach bezpieczeństwa, jakie dostrzegłby nawet laik. Oczywiście, czujnym okiem salę lustrowali też ochroniarze. Bez tego obyć się dziś nie można.

luwr

Naturalnie, informacje na tabliczkach pod obrazami również robiły wrażenie. Właściwie cała plejada koryfeuszy malarstwa. Klasyka i awangarda. Przekrój światowej czołówki. Kustosz wyliczał stosowne dane: ile nagród klasy międzynarodowej dla tego artysty, ile pomników dla tamtego mistrza. Artykuły z prasy branżowej na temat pewnej szkoły malarskiej w liczbie siedmiuset, lekko licząc. To oczywiście nie wszystko, ale kustosz za każdym razem powtarzał, że nie ma zamiaru zanudzać zwiedzających, lecz woli zostawić ich sam na sam z dziełami, by w spokoju obcowali ze sztuką. W sumie to rozsądne podejście. Dla wszystkich, w tym dla kustosza, który bał się, że straci głos od tych codziennych, powtarzanych bezustannie monologów. I tak musiał wypijać co ranek dwa surowe jajka.

rozrywka, Społeczeństwo ,

Comments are closed.