Mieszkanie po babci na wynajem
Trzydziestoletni Krakowianin otrzymał w spadku po babci mieszkanie w krakowskiej Nowej Hucie. Było to małe mieszkanko o łącznej powierzchni trzydziestu czterech metrów kwadratowych. Wszystko było w nim zaniedbane, albowiem babcia jak wielu starszych ludzi miała różne fobie i nie dopuszczała do remontu mieszkania.

Praktycznie wszystko wymagało wymiany. Krakowianin znalazł firmę, której specjalnością były kompleksowe remonty mieszkań i domów. Właściciel firmy dokładnie obejrzał mieszkanie a następnie zapoznał się z propozycją jego odnowienia. Wycenił ją na dwadzieścia tysięcy złotych. Nowy właściciel mieszkania przystał na tą cenę. Ekipa remontowa wymieniła okna, drzwi i instalację elektryczną. Pojawiły się nowe drzwi do łazienki i ubikacji. Wannę zastąpił elegancki brodzik i kabina prysznicowa. W kuchni pojawił się nowy piecyk, a na podłodze zupełnie nowa terakota. Nowe kafelki ozdobiły też łazienkę i kuchnię. W pokoju pracownicy zamontowali sufit podwieszany z diodami LED, nowy parapet i panele podłogowe. Na koniec zostało malowanie ścian. Mieszkanie wyglądało jak nowe.