Bez możliwości odwołania
Reformy edukacji doprowadziły do tego, że uczeń kończący szkołę średnią i zdający maturę tak naprawdę nie ma możliwości weryfikacji uzyskanego przez siebie wyniku. Trudno oczywiście posądzać egzaminatorów o złą wolę i celowe zaniżanie wyników. Mimo to w państwie demokratycznym coś takiego jak możliwość odwołania się powinno być rzeczą zupełnie normalną.

Nie ma ludzi nieomylnych. Nawet jeśli egzaminator posiada jasno określony klucz, w oparciu o który powinien oceniać prace maturalne, to zawsze przecież może się coś pomieszać. Maturzysta nie może niestety tego sprawdzić. Po złożeniu swojej pracy otrzymuje po jakimś czasie gotowy dokument, na którym widnieją określone wartości procentowe z poszczególnych przedmiotów. Niestety bez prawa do wglądu w swoją pracę. Tymczasem kwestie tak kluczowe dla przyszłości młodego człowieka jak matura powinny być transparentne, czyli powinny być dostępne informacje na temat poszczególnych punktów, które uzyskał bądź też nie. Jasne, że gdyby egzaminator miał przygotować raport dotyczący każdego maturzysty, to wyniki byłyby dostępne dopiero w okolicach końca roku kalendarzowego. Jednak w spornych przypadkach powinna istnieć możliwość odwołania się i powtórnego sprawdzenia którejś pracy. Odwołań takich byłoby zapewne niewiele, ale niektórym maturzystom mogłoby to pomóc dostać się na wymarzone studia.